Dziękujęmy za świetną ideę SHARE.global (www.share.dj)!
Dziś zaczynamy share PL vol.2, czyli “domówkę” ze streamingiem, nieoficjalne spotkanie dla VJów, muzyków, artystów nowych mediów.
Jeśli chcesz dołączyć się do jamu AV, proszę napisz na polishvjing@gmail.com.
Jeśli chciałbyś opowiedzieć o swoich projektach, a nie możesz być w Katowicach, będziemy dostępni na SKYPE'ie: polish.vjing (w godzinach, kiedy nikt nie występuje).
Streaming jamu i live actów zaczynamy oficjalnie od godz.21, ale można sprawdzać wcześniej!
FACEBOOK: https://www.facebook.com/polishvjIng/app_142371818162
LIVESTREAM: www.livestream.com/polishvjing
Swój udział potwierdzili:
VJe:
VJ Van https://www.facebook.com/vjvan.flu
VJ Emiko https://www.facebook.com/emikovj
JAGO VJ https://www.facebook.com/jagovj
derubare https://www.facebook.com/derubare
VJ pannaula https://www.facebook.com/pages/Vj-pannaula/389989591099809
4L i eeo https://vimeo.com/73297626
Abduct https://www.facebook.com/Abducto
Jo Cucuz (Jo Ta) https://flxer.net/vjjocucuz/performances/emilia-de-negro/
Jacopsen http://www.facebook.com/jacopsenVJ
vj512 \ www.mrmama.tv
VJ Malaga https://www.facebook.com/malagavj
STRBPRDTRS + UFECKI https://www.facebook.com/strbprdtrs
VJ Wii https://www.facebook.com/wiiandarabuk
Patt Ftvision https://vimeo.com/vjinfo
Kendziorus Pospolitus
All Ban
DJe:
5cet (https://www.facebook.com/dj5cet)
Filip Romański (dub lovin criminals)
Luco (dub lovin criminals)
Sibi (INQ. pl/ Orion.rec)
PARTNERZY:
Nagłośnienie: ADD SOUND: https://www.facebook.com/AddSound
Dokumentacja: EXA STUDIO https://www.facebook.com/pages/EXA-Studio/255574231149989
Nasz specjlany gość, Ania Miczko, opowie o sztuce nowych mediów.
Do zobaczenia!
share PL TEAM!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą video art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą video art. Pokaż wszystkie posty
29 sierpnia 2013
7 marca 2012
BYOB Warszawa - "Video Art Deco?"
Warszawska odsłona BYOB startuje pod hasłem "Video Art Deco?", podejmującym problem sztuki wideo jako sztuki dekoracyjnej.
Miejsce, które ugości kilkugodzinną wystawę BYOB to udostępniony przez Urząd Dzielnicy Żoliborz doskonały obiekt - Fort Sokolnickiego. Część jego ogromnego, pustego wnętrza wypełnimy wraz z artystami dynamicznymi obrazami, które ujawnią jedną z funkcji samego wideo. Chwilowa odmiana przestrzeni będzie punktem wyjścia do rozmowy na temat określony przez nas jako "Video Art Deco?", w której udział wezmą zaproszeni eksperci, kuratorzy, artyści i animatorzy.
BYOB Warszawa
10 marca 2012
godz. 18-22
Fort Sokolnickiego,
ul. Czarnieckiego 51
Warszawa/Żoliborz
wstęp wolny
pełna lista artystów na rozbudowywanym blogu: www.byobwarszawa.tumblr.com


Miejsce, które ugości kilkugodzinną wystawę BYOB to udostępniony przez Urząd Dzielnicy Żoliborz doskonały obiekt - Fort Sokolnickiego. Część jego ogromnego, pustego wnętrza wypełnimy wraz z artystami dynamicznymi obrazami, które ujawnią jedną z funkcji samego wideo. Chwilowa odmiana przestrzeni będzie punktem wyjścia do rozmowy na temat określony przez nas jako "Video Art Deco?", w której udział wezmą zaproszeni eksperci, kuratorzy, artyści i animatorzy.
BYOB Warszawa
10 marca 2012
godz. 18-22
Fort Sokolnickiego,
ul. Czarnieckiego 51
Warszawa/Żoliborz
wstęp wolny
pełna lista artystów na rozbudowywanym blogu: www.byobwarszawa.tumblr.com



29 stycznia 2012
Słuchając obrazów: VJing w kontekście badań kultury wizualnej
W ramach dalszego budowania tzw. VJ Theory postanowiłem opublikować jako artykuł fragment mojej pracy magisterskiej "Sztuka wideo w Polsce. Od łódzkiego Warsztatu Formy Filmowej do współczesnych projektów audiowizualnych"
Tak jak
wszelkie formy aktywności artystycznej, VJing
można badać pod względem doświadczania estetycznego, poszukiwać teorii
gruntujących historię zjawiska czy rozważać nad wizualnością przedmiotu. Wiele
zagadnień pozostaje nadal nierozstrzygniętych. Ze względu na nowatorstwo samego
live actu trudno w pełni opisać
zasięg czy specyfikę zjawiska. Przychyliłbym się jednak do stanowiska, że na pewno
ten rodzaj sztuki nie może zostać pominięty przy charakteryzowaniu szeroko
pojętej sztuki wideo czy kwestii powstałych w wyniku jej ewolucji. Pozostając w
kręgu zainteresowania formą, chciałbym zwrócić uwagę na pytanie, czy badanie VJingu
powinno odbywać poprzez studiowanie za pomocą historii sztuki czy raczej
kultury wizualnej. W jakim obszarze badawczym go umieścić? Istnieje wiele argumentów
przemawiających za tym, by taka sztuka wideo była przedmiotem studiów nad kulturą
wizualną. Po pierwsze, gdy przyglądam się zjawisku audiowizualnego live actu zauważam, że odpowiada ono
trzem konsekwencjom, jakie niesie za sobą refleksja kultury wizualnej nad
sztuką. Mianowicie: „demokratyzacja, globalizacja oraz dematerializacja.”[1]
Demokratyzacja objawia się tu przez fakt niejako powszechnej dostępności
technologii, oprogramowania oraz nieograniczonej kreatywności, na jaką mogą
pozwolić sobie twórcy wizualizacji oraz muzyki. Globalizacja z kolei, wynika z
faktu, że VJing to sztuka nieprzypisana żadnemu konkretnemu miejscu, ponieważ
stanowi pośrednio wynik ucyfrowienia współczesnej cywilizacji multimediów.
„Sztuka globalna działa w globalnej kulturze wizualnej, w płynnym i
niestabilnym świecie, w którym wszystko jest mobilne i podlega nieustannemu
przemieszczeniu. W takim świecie również sztuka staje się niestabilna, może być
tracona i odzyskiwana, zależnie od kontekstu.”[2]
Poza tym, miejscem wymiany doświadczeń i inspiracji są często fora internetowe.
VJing należy do sztuki globalnej, ta z kolei oderwana jest od miejsca, może
istnieć prawie wszędzie. Maciej Salamon, jeden z polskich VJów, współautor
gdańskiego projektu audiowizualnego Hatti
Vatti na pytania dotyczące o doświadczenia estetyczne, jak ważny jest
kontekst i interakcja z innymi sztukami odpowiada: „To tak, jak ze sztuką
w ogóle. Nie istnieje konkretny kod odczytu. Jeśli muzyk i VJ ściśle ze
sobą współpracują, może powstać całościowe, zamknięte dzieło sztuki, z
przekazem a do tego estetyczne. Nie ma wtedy znaczenia czy mieści się
to w muzeum sztuki współczesnej czy w klubie.”[3]
Problem dematerializacji rozumiem, jako odniesienie do performatywności live actu, jego oryginalności,
niepowtarzalności. Po drugie VJing z racji swojej interdyscyplinarności i dużym
„współczynniku niematerialności”[4]
nie zawsze mieści się w polu
badawczym samej historii sztuki. Aby zajmować się badaniem tego rodzaju
aktywności artystycznej, która w swej strukturze z racji cyfrowego zaplecza
ulega nieustannym zmianom (a więc i dematerializacji), należałoby wyjść poza
historię sztuki i uwrażliwić się na współczesne dyscypliny. „Nie ignorując
historii sztuki całkowicie, kultura wizualna (…) musi korzystać z wielu innych
dyscyplin: zarówno tych dobrze ugruntowanych, jak antropologia, psychologia i socjologia,
jak i takich, które same są stosunkowo nowe, jak studia filmo- i medioznawcze.”[5]
Innym
czynnikiem, który wyznacza adekwatność VJingu do kultury wizualnej i pozwala
mówić o nim w szerszej perspektywie niż historia sztuki, jest zasobność
obrazów, jakie wykorzystuje się przy opracowywaniu wideo. Elementem spajającym
różne pomysły na projekt, jest ich wspólna cecha: są elektronicznym strumieniem
różnych (kulturowo, technicznie, epokowo) obrazów. Zawartość wizualizacji to
szerokie pole, od bardzo minimalistycznych kropek i linii po skomplikowane
kolaże i feerie barw. „Reprodukcja elektroniczna zwiększyła szybkość obrazów,
skróciła ich żywot, pozbawiła ciężaru i kontekstu, radykalnie odrywając od
miejsca – jakiekolwiek by ono nie było – w którym zostało wykonane. (…) Płynące
szerokim strumieniem obrazy, pochodzące z zewnątrz danej kultury, także z
bardzo odległych epok, zlewają się z jej własnymi obrazami, stapiając się i
łącząc w niespotykane dotąd formy. Jeśli
obraz był kiedyś niczym kamienny blok (solidny, wyjątkowy, przechowywany w
jednym miejscu), to teraz stał się strumieniem, który się podłącza (…).[6]
Pozostaje
jeszcze to, co William J. Thomas Mitchell opisuje w swoich tezach o kulturze
wizualnej. Mianowicie, że kultura wizualna obejmuje refleksję nad fenomenem
synestezji. Już najprostsza forma audiowizualnego live actu wiąże się z odbiorem jego na poziomie dwóch zmysłów
– wzroku i słuchu. Jednak istnieją przykłady bardziej złożone. W 2009 roku polscy
i niemieccy artyści (tancerze, plastycy i muzycy) współpracujący z Nadbałtyckim
Centrum Kultury przeprowadzili interdyscyplinarny projekt artystyczny w formie
przedstawienia Pixel Fall 3D.[7]
Było to widowisko, w którym równoczesne postrzeganie odbywało się za
pomocą słuchu, dotyku i wzroku. Na potrzeby projektu zbudowana została mobilna
scena w kształcie akwarium, wewnątrz którego na podeście tancerki
wykonywały przygotowaną choreografię, ich ruch korespondował z wizualizacjami,
tak by stworzyć efekt uczestniczenia w grze komputerowej. To składające się z
mediów mieszanych przedsięwzięcie doskonale unaocznia, jak bardzo mogą mylić
się oponenci kultury wizualnej, która według nich „polega na dominacji mediów
wizualnych i spektaklu nad werbalnymi aktami mowy, pisma tekstualności i
lektury. Ten pogląd wiąże się często z tezą, że inne zmysły, takie jak
słuch i dotyk, znajdują się – w tej epoce wizualności – w stanie niemal
atrofii.”[8]
Złożoność
projektów audiowizualnych, ich przemijalność, oderwanie od miejsca,
performatywność, nastawienie na synestetyczny odbiór potwierdzają, że VJing
to przedmiot kultury wizualnej. Przede wszystkim zaś na podstawie rozważań
Mitchella w zestawieniu z wymienionymi przykładami, proponuję wniosek, że to
sztuka broni przed nieodpowiednim rozumieniem kultury wizualnej, jako
hegemonicznego elementu naszej rzeczywistości obrazów.
Dawid Lesiak
[1] James D. Herbert, Visual Culture/Visual Studies, Critical
Terms for Art. History, eds. R.S. Nelson, R. Schift,
Chicago, 2002; Cyt. [za:] Grzegorz Dziamski Od sztuki
do kultury wizualnej [w:] Sztuka
współczesna i jej filozoficzne komentarze, UAM w Poznaniu, Instytut
Kulturoznawstwa, Poznań 2004, s. 41
[2] Ibidem. s. 43
[3] D. Lesiak, Wywiad z Maćkiem Salamonem, VJem projektu
Hatti Vatti z dn. 4 stycznia 2011 r., Gdańsk
[4] Ryszard W. Kluszczyński, Sztuka interaktywna. Od dzieła-instrumentu do interaktywnego spektaklu, WAiP, Warszawa 2010, s. 72
[5] Mieke Bal, Wizualny
esencjalizm i przedmiot kultury wizualnej, przeł. Mariusz Bryl [w:]
Artium Quaestiones XVII, red. P. Piotrowski, W. Suchocki, WN UAM, Poznań 2006, s. 295
[6] Norman Bryson, „Kultura
wizualna” i niedostatek obrazów, przeł. Mariusz Bryl [w:] Artium Quaestiones
XVII, red. Piotr Piotrowski, Wojciech Suchocki, Wydawnictwo Naukowe UAM,
Poznań 2006, s. 334
[7] Pixel Fall 3D (w ramach
festiwalu Świętojańskie Świętowanie),
data: 19 i 20 czerwca 2009, miejsce: Boisko SP nr 50, ul. Grobla IV, Gdańsk,
fragment projektu pod adresem URL: http://www.youtube.com/watch?v=mkqi5LhZ0Mc
[06.01.2011]
[8] W. J. T. Mitchell, Pokazując
widzenie: krytyka kultury wizualnej, przeł. Mariusz Bryl [w:]
Artium Quaestiones XVII, red. Piotr Piotrowski, Wojciech Suchocki,
Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, s. 283
17 marca 2011
BOOM FESTIVAL - "Od 2000 roku prezentujący prawdziwą ideę światowego Festiwalu"
Boom Festiwal odbywa się co dwa lata i ma miejsce w słonecznej Portugalii. Znamienny jest fakt, iż podczas festiwalu przedstawiana jest nie tylko muzyka, ale również malarstwo, rzeźba, sztuka wideo, instalacje multimedialne, inscenizacje teatralne, sztuka performatywna jak również realizowana jest koncepcja krzyżowania różnych rodzajów artystycznej aktywności.
Pierwszy raz Festiwal odbył się w 1997 roku jako festiwal muzyki elektronicznej, jednak z biegiem czasu idea tego kilkudniowego wydarzenia nieco zmieniła swoją formę, co zaowocowało właśnie multidyscyplinarnym charakterem festiwalu.
Boom Festiwal rozwija się muzycznie, powstają nowe sceny, m.in. 'Sacred Fire' dla tzw. 'światowych gwiazd' i zespołów akustycznych, zaś w 2008 roku powstała scena 'Groovy Beach' dla najnowszych rodzajów muzyki elektronicznej, począwszy od Dubstepu, przez Breakbeat, kończąc na Techno i Minimal. Również strona artystyczna festiwalu przeżywa ekspansję. Organizatorzy umożliwiają przeróżnym rodzajom sztuki rozkwit poprzez prezentacje na terenie festiwalu galerii obrazów i sztuki ulicy, rzeźby naturalnej, tańca z ogniem, teatru ulicznego oraz dzięki specjalnie zaaranżowanej przestrzeni 'Liminal Village', gdzie można uczestniczyć w zajęciach z medytacji oraz jogi, odbywają się tam również seanse filmowe i bloki dyskusyjne.
Właśnie w 2000 roku powstała scena z muzyką psychodeliczną, przy której zaczęła rozwijać się artystyczna strona festiwalu. Dzięki temu połączone zostało przeżycie muzyczne z artystycznym, co pozwoliło na odkrycie mistycyzmu, alternatywnej wiedzy, sztuki i ducha relatywnego podejścia do naszego przytłaczającego systemu:)
strona Festiwalu z 2010 roku:
http://www.boomfestival.org/boom2010/
Pierwszy raz Festiwal odbył się w 1997 roku jako festiwal muzyki elektronicznej, jednak z biegiem czasu idea tego kilkudniowego wydarzenia nieco zmieniła swoją formę, co zaowocowało właśnie multidyscyplinarnym charakterem festiwalu.
Boom Festiwal rozwija się muzycznie, powstają nowe sceny, m.in. 'Sacred Fire' dla tzw. 'światowych gwiazd' i zespołów akustycznych, zaś w 2008 roku powstała scena 'Groovy Beach' dla najnowszych rodzajów muzyki elektronicznej, począwszy od Dubstepu, przez Breakbeat, kończąc na Techno i Minimal. Również strona artystyczna festiwalu przeżywa ekspansję. Organizatorzy umożliwiają przeróżnym rodzajom sztuki rozkwit poprzez prezentacje na terenie festiwalu galerii obrazów i sztuki ulicy, rzeźby naturalnej, tańca z ogniem, teatru ulicznego oraz dzięki specjalnie zaaranżowanej przestrzeni 'Liminal Village', gdzie można uczestniczyć w zajęciach z medytacji oraz jogi, odbywają się tam również seanse filmowe i bloki dyskusyjne.
Właśnie w 2000 roku powstała scena z muzyką psychodeliczną, przy której zaczęła rozwijać się artystyczna strona festiwalu. Dzięki temu połączone zostało przeżycie muzyczne z artystycznym, co pozwoliło na odkrycie mistycyzmu, alternatywnej wiedzy, sztuki i ducha relatywnego podejścia do naszego przytłaczającego systemu:)
strona Festiwalu z 2010 roku:
http://www.boomfestival.org/boom2010/
14 marca 2011
Videoklipy z górnej półki.
Bardzo ciekawy duet artystów ze Stanów Zjednoczonych, o nazwie Radical Friend, którego członkami są Julia Grigorian oraz Kirby McClure. Obydwoje zajmują się sztuką video: w formie cyfrowej, w formie instalacji, czyinteraktywną stroną tej dziedziny. Znani są głównie z niezwykłych teledysków do muzyki Yeasayer (francuski zespół grający muzykę alternatywną) czy Black Moth Super Rainbow (prosto z Ameryki muzyka eksperymentalna tudzież psychodeliczna).
Co jednak jest najciekawsze Julia i Kirby prowadzą w bardzo nowatorski i ciekawy sposób stronę internetową, która jak mówią ma cechować się przede wszystkim interaktywnością(co zdecydowanie im się udało), zamiast być promocją ich dokonań, czy zrealizowanych prac. Interaktywność to dla nich bardzo ważne zjawisko, które poprzez zaangażowanie widza pozwala mu zajrzeć głębiej w strukturę obrazu jak i w proces jego tworzenia.
Warto obejrzeć wywiad z artystami jak i odwiedzić http://www.radicalfriend.com/
Co jednak jest najciekawsze Julia i Kirby prowadzą w bardzo nowatorski i ciekawy sposób stronę internetową, która jak mówią ma cechować się przede wszystkim interaktywnością(co zdecydowanie im się udało), zamiast być promocją ich dokonań, czy zrealizowanych prac. Interaktywność to dla nich bardzo ważne zjawisko, które poprzez zaangażowanie widza pozwala mu zajrzeć głębiej w strukturę obrazu jak i w proces jego tworzenia.
Warto obejrzeć wywiad z artystami jak i odwiedzić http://www.radicalfriend.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)