Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VJ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VJ. Pokaż wszystkie posty

29 sierpnia 2013

share PL vol.2 - 29-30.08. Katowice

Dziękujęmy za świetną ideę SHARE.global (www.share.dj)!
Dziś zaczynamy share PL vol.2, czyli “domówkę” ze streamingiem, nieoficjalne spotkanie dla VJów, muzyków, artystów nowych mediów.
Jeśli chcesz dołączyć się do jamu AV, proszę napisz na polishvjing@gmail.com.
Jeśli chciałbyś opowiedzieć o swoich projektach, a nie możesz być w Katowicach, będziemy dostępni na SKYPE'ie: polish.vjing (w godzinach, kiedy nikt nie występuje).
Streaming jamu i live actów zaczynamy oficjalnie od godz.21, ale można sprawdzać wcześniej! FACEBOOK: https://www.facebook.com/polishvjIng/app_142371818162

LIVESTREAM: www.livestream.com/polishvjing

 Swój udział potwierdzili: 
VJe:
VJ Van https://www.facebook.com/vjvan.flu
VJ Emiko https://www.facebook.com/emikovj
 JAGO VJ https://www.facebook.com/jagovj
derubare https://www.facebook.com/derubare
VJ pannaula https://www.facebook.com/pages/Vj-pannaula/389989591099809
4L i eeo https://vimeo.com/73297626
Abduct https://www.facebook.com/Abducto
Jo Cucuz (Jo Ta) https://flxer.net/vjjocucuz/performances/emilia-de-negro/
Jacopsen http://www.facebook.com/jacopsenVJ
vj512 \ www.mrmama.tv
VJ Malaga https://www.facebook.com/malagavj
STRBPRDTRS + UFECKI https://www.facebook.com/strbprdtrs
VJ Wii https://www.facebook.com/wiiandarabuk
Patt Ftvision https://vimeo.com/vjinfo
Kendziorus Pospolitus
All Ban
DJe:
5cet (https://www.facebook.com/dj5cet)
Filip Romański (dub lovin criminals)
Luco (dub lovin criminals)
Sibi (INQ. pl/ Orion.rec)
PARTNERZY: 
Nagłośnienie: ADD SOUND: https://www.facebook.com/AddSound
Dokumentacja: EXA STUDIO https://www.facebook.com/pages/EXA-Studio/255574231149989

Nasz specjlany gość, Ania Miczko, opowie o sztuce nowych mediów.

Do zobaczenia!
share PL TEAM!

12 sierpnia 2013

W pętli obrazów i pamięci mediów - VJ-ing, mapping i Google Street View

W "Czasie Kultury", numerze "WIDMA" ukazał się artykuł, w którym piszę m.in. o działaniach VJ Emiko, AntiVJa, Krzyśka Golińskiego i Magdy Major. Polecam!
Nasza pamięć i percepcja odkształcają się pod wpływem różnych mediów i technologii wypełniających nasze codzienne doświadczanie rzeczywistości. Efekty nakładane na dźwięk czy obraz, stają się nie tylko zabiegiem artystycznym czy nową estetyką, która przenika do sztuki i performatywnych praktyk audiowizualnych, ale również przybliżają nas do specyficznych wspomnień użytkowania mediów. Każdy odnajdzie w swojej pamięci podobne przeżycia. Nawigacja po „śladach”, „odbiciach” przypomina sposób poruszania się po mapie czy wspomnieniach. Powtórzenie konstruuje pamięć, ale i pewną przyjemność, stając się często ważnym elementem narracyjnym wielu praktyk nowo mediowych, ale i naszego indywidualnego doświadczenia z technologiami.  VJ-ingu, unikatowy akt audiowizualny, polegają na miksowaniu i poddawaniu obrazów efektom zniekształcenia, specjalnego łączenia i prezentowania w czasie rzeczywistym. Praktyka ta doskonale pokazuje jak działa i czym może być “postprodukcja rzeczywistości”. Mapping dodatkowo włącza do tego zestawu odkształcań, te, które działają z zastaną rzeczywistością: przestrzenią i formą. Projekcje obrazów stają się immersyjnym doświadczeniem i w dużym stopniu wykorzystują nowe sposoby budowania iluzji, gdzie ekranem staje się zastana architektura, ruiny lub inne bryły. Mapping można rozpatrywać jako działanie site specific, które stosuje mapę do nawigacji iluzji. Hybrydyczne formy tworzą doświadczenie codzienności. Google Street View, otwiera nowe doświadczenie kartografii, ale i rzeczywistości czy sztuki. Przestrzeń zdjęć staje się miejscem wirtualnego spaceru po odbiciu świata w jego czasowym zawieszeniu, a także obszarem, gdzie spowstają kolejne “pętle”. Inspiruje to również artystów do “fotografowania” przestrzeni wspomnień, jak możemy nazwać Google Street View. Te nowe formy doświadczenia, jakie niosą kolejne zmiany w mediach, będą współtworzyć sposoby budowania narracji w przyszłości, gdyż stają się częścią naszej “pamięci mediów”.
Our memory and perception are distorted by the influence of the wide variety of media and technology that fill our daily experience of reality. The effects applied to sound and images are not only an artistic treatment or new aesthetic that filters into audio-visual art and performative practices; they also bring us closer to specific memories of media usage. The navigating of “traces” and “reflections” resembles moving across a map or through memories. Repetition construct memory, but it is also provides a certain form of pleasure, and often become an important narrative element of new media practices, as well as of our individual experiences of technology. CZAS KULTURY

13 kwietnia 2012

Relacja z BYOB Warszawa - Video Art Deco?

Zrobiliśmy to! Miesiąc temu w Forcie Sokolnickiego odbyła się pierwsza edycja BYOB w Warszawie. Swoje prace pokazało około 30 atystów, którzy przy użyciu rzutników, odmienili pustą przestrzeń. Szczegóły i opis wszystkich artystów na steonie www.byobwarszawa.tumblr.com Możemy śmiało powiedzieć, że BYOB Warszawa przybrało formę mikro festiwalu.

Dokumentacja dostępna tu:



Wśród artystów tego wydarzenia, znaleźli się m.in.: Roch Forowicz z projektem hakującym kamery CCTV, Krzysztof Goliński z mappingiem interaktywnym i generatywnym, Michał Szota z wizualizacjami prezentowanymi w przeglądarce WWW, Ada Karczmarczyk z video artem, Analog Visuals z własnoręcznie zaprojektowanym rzutnikiem, VIDMO z mappingiem 3D, VJ JAGO z setem VJ-skim czy Grzegorz Bunda z fotografiami Placu Wilsona.

Poza wystawą prac multimedialnych odbyła się dyskusja na tema roli i funkcji galerii oraz sztuki video. Gośćmi specjalnymi tej części wydarzenia byli: Marta Czyż, kuratorka Galerii Kordegarda i Łukasz Zaremba, badacz kultury wizualnej. Szczególnym punktem programu tego wieczoru był również set DJ Konia Głowa, pokaza młodego kina absurdu i set audiowizualny VJ Jago, VJ Emiko, VJ ionx, z udziałem międzynarodowego muzyka Pierra LX, pochodzącego z Londynu.

7 marca 2012

BYOB Warszawa - "Video Art Deco?"

Warszawska odsłona BYOB startuje pod hasłem "Video Art Deco?", podejmującym problem sztuki wideo jako sztuki dekoracyjnej.
Miejsce, które ugości kilkugodzinną wystawę BYOB to udostępniony przez Urząd Dzielnicy Żoliborz doskonały obiekt - Fort Sokolnickiego. Część jego ogromnego, pustego wnętrza wypełnimy wraz z artystami dynamicznymi obrazami, które ujawnią jedną z funkcji samego wideo. Chwilowa odmiana przestrzeni będzie punktem wyjścia do rozmowy na temat określony przez nas jako "Video Art Deco?", w której udział wezmą zaproszeni eksperci, kuratorzy, artyści i animatorzy.

BYOB Warszawa
10 marca 2012
godz. 18-22

Fort Sokolnickiego,
ul. Czarnieckiego 51
Warszawa/Żoliborz
wstęp wolny

pełna lista artystów na rozbudowywanym blogu: www.byobwarszawa.tumblr.com



30 stycznia 2012

incute/ na LUNCHMEAT

W marcu w Pradze czeka nas kolejna odsłona festiwalu LUNCHMEAT. Zapowiada się bardzo ciekawie, co można wynieść po poprzednich dwóch edycjach, które prezentowały VJing w jego najlepszej odsłonie. W zapowiedziach organizacja "graphic design battle".
Dziś ogłoszono pierwszy projekt audiowizualny, który będzie gościć na festiwalu: inicite/, nota bene zdobywcy nagrody za performance na 14 Biennale WRO (2011).



Scena zlewa się z performerami a fala obrazów zanurza w dynamicznym przeżyciu! Aż chce się zobaczyć na żywo!

29 stycznia 2012

Build a new relationship with an object?



Oglądając video o wystawie Slavy Balasanova, znanego bardziej jako producent muzyczny, niż artysta sztuk wizualnych, usłyszałam, jak mówi o budowaniu 'nowej relacji z obiektem, przedmiotem'. Zrozumiałam to trochę inaczej niż zostało wypowiedziane, ale czy VJing właśnie nie tworzy takiej nowej relacji z obiektem?
Miejsce, "ekran", na który rzucany jest obraz, może zmienić, wpłynąć na narrację i kontekst wizualnej projekcji, co możemy często zaobserwować przy czytaniu mappingowych opowieści, nawiązujących i odkrywających np. przeszłość budynku, na którym są opowiadane. Następuje wpisane VJingu w kontekst "upływu czasu". Zmieniająca się czasoprzestrzeń, jest uwzględniona w obrazie.

Czy mapping i interaktywne audiowizualne współtworzenie przy udziale odbiorcy, nie zmieniają odbioru obiektu, architektury, przestrzeni, itp.? Czy tym samym nie wpływają na kształt naszej z nimi relacji?
Czy nie wprowadzają w obszar sztuki "VJingowej narracji gry": przenikania się różnych treści, czasów, wielozmysłową grę elementów, które zaistnieją w przestrzeni projekcji w czasie rzeczywistym? Czy tym samym przedmiot nie zyskuje nowego oblicza i związku z czasem, przestrzenią, w której się znajduje?

Jako inspirację do rozmyślania nad tematem polecam obejrzeć film o wystawie Slavy. Ciekwa jest również działalność orgzanizacji EYEBEAM, która prezentuje jego prace. Galeria w tym samym czasie pokazuje Lumarca , czyli przestrzenny ekran, wyposażony w sensory, umożliwiające interakcję z projekcją, "zanurzając" odbiorcę w obrazie i tym samym zmieniając relację widza z ekranem.

24 stycznia 2012

Wystawa AV Basement



Czy VJing jest sztuką? Tak. To pytanie, a tym bardziej taka odpowiedź, budziły sporo kontrowersji, zarówno kilka lat temu, kiedy pisałam o tym pracę magisterską, jak i kilka miesięcy temu, kiedy pisałam (nieopublikowany zresztą) artykuł o VJingu. Może dlatego, że wciąż w głowie "zapala się" jedna definicja tej sztuki wizualnej? Sama nazwa 'VJing' nie pasuje do mówienia o tej nowej i szerokiej aktywności artystycznej, chociaż, jak dla mnie, najlepiej charakteryzuje jej formy.

Już od piątku (27.01.) w Opolu będziemy mogli przekonać się, jak ta sztuka rozszerza swoją definicję, między innymi właśnie po przez poszerzenie pola prezentacji, wplatania się w inne formy i tym samym nadawanie im nowego wymiaru.

Pierwsza indywidualna wystawa Kuby Kubary, pokazuje jego silne połączenie z VJingiem.
W pracy "styroman", rzeźba nóg ulega multimedialnemu rozszerzeniu, dzięki projekcji stanowiącej dopełnienie całej postaci.
W drugiej audiowizualnej instalacji Kuby, pt.: "światło pożyczone", odbiorca, dzięki zsynchronizowanej klawiaturze, może wejść w interakcję ze światłem; stając się jego operatorem, widz bierze na siebie część odpowiedzialności za kształt pracy. Każdy, kto podejmie się tej gry, przejmuje rolę współtwórcy. Co ciekawe nawiązuje to bardzo do sztuki jaką wykonuje VJ.
Ostatnią, trzecią prezentowaną pracą jest instalacja mappingowa z rurek PCV. "rurociąg", nazwą i formą nawiązuje do wygaszacza ekranu z Windowsa 98. "Wygaszanie światłem" przestrzeni będzie dopełnieniem pierwszej wystawy Kuby.

Szczegółówy plan wystawy:
27.01.2012 godz.: 19:00 - 22:00 // wernisaż wystawy
28.01.2012 godz.: 16:00 - 20:00 // godziny otwarcia wystawy
29.01.2012 godz.: 16:00 - 20:00 // godziny otwarcia wystawy
21:00 - 22:00 // elber + arabuk (av projekt)

Opole, ul. Sempołowska

Blendy - "wyrównywanie" światła


Projekcje na wielkie, zróżnicowane płaszczyzny, z wykorzystaniem wielu rzutników - tak można określić formę prezentacji wizualnej, która obecnie zdominowała część świata VJskiego. Nie tylko kolektywy twórcze wywodzące się z tego środowiska eksperymentują ze skalą, czy programami. Video Mapping nie jest już tylko domeną VJów - na szczęście, gdyż potencjał jaki wkładają w tę dziedzinę inni, odbija się korzystnie na całej sztuce mapowania.

Wszystkich tych, którzy pracują na macach i mają problem z wyrównywaniem projekcji przy korzystaniu z wielu rzutników, zainteresuje może Blendy VJ. Wymyślony przez brazylijskie studio Avante, testowany przez ekipę United VJs, pomost między programami takimi jak Module8 i MapMapper. Blendy gwarantuje płynne przejście między obrazami rzucanymi z wielu rzutników, co do osiągnięcia przy takich a nie innych właściwościach światła, wcale nie jest takie proste. Do przetestowania można ściągnąć za darmo (ze znakiem wodnym oczywiście) ze strony: BLENDY.

Wersja Blendy Pro jest przeznaczona dla mniej zaawansowanych w VJingu ( w progresie).

Na stonie dostępny też tutorial.

11 stycznia 2012

Audiovisual City

Audiovisual City skupia międzynarodową twórczość audiowizualną, by łączyć artystów oraz wydarzenia ukazujące ciekawe relacje pomiędzy obrazem i dźwiękiem.

Na stronie internetowej w celu ułatwienia badań entuzjastom i twórcom zainteresowanym performatyką czy wystawami użytkownicy mogą znaleźć informacje o artystach oraz bazę danych wydarzeń.
Dzięki przedsięwzięciu stale tworzy się mapa kultury audiowizualnej, gdzie poszczególne miasta są przedstawiane w oparciu o instytucje i inicjatywy prywatne dotyczące VJingu, Audiowizulanych Performanców czy tzw. Generative Art.

http://www.audiovisualcity.org

źródło (tłum. własne): http://www.audiovisualcity.org/avcity/about/

16 grudnia 2011

BYOB Poznań | Pierwsza edycja za nami

Przedstawiamy wideorelację z pierwszej polskiej edycji wystawy Bring Your Own Beamer, która odbyła się 14 grudnia w Poznaniu w Kluboksięgarni GŁOŚNA. BYOB to multimedialne przedsięwzięcie skierowane do VJów, fotografów, autorów animacji i filmów czy grafików. Artyści i kuratorzy poprzez kontrolowany przypadek projekcji na krótko kreują wizualną przestrzeń na przecięciu kategorii takich jak performance i site-specific.

artyści: Arabuk&Wii, Olga Salamon, Jaś Domicz, Konrad Zduniak, .wju, Gizela Żak, Anka Adamowicz, vj Kamyk, Anita Mowczan, Magda Domeracka, Tomek Zastawny, Waldemar Łukaszczyk, Ewa Janicka.

muzyka: MISHKO, MIGHT&MAGIC

kuratorzy: Marek Straszak, Dawid Lesiak




BYOB na świecie: http://www.byobworldwide.com

1 września 2011

Share Warsaw w Radiu Campus

Zaproszone przez Kubę Tajdusia do udziału w audycji Mixer Kulturalny w Radiu Kampus, udzieliłyśmy wywiadu, który usłyszeć można po ściągnięciu pliku audio klikając w link poniżej:)

http://www.fileserve.com/file/Dzc4Qwk/0803_mixer_VJ.mp3






18 sierpnia 2011

Antistatic Family - VJ-e w przestrzeni galerii.

Udało się nam zadać kilka szybkich pytań Antistatic Family, której prace można było zobaczyć w CSW w Toruniu i na tegorocznym Mapping Festivalu w Genewie. Na pytania odpowiada współzałożyciel kolektywu, VJ, Michał Mierzwa.



Od kiedy działa Antistatic Family i jak przebiegała Wasza droga z klubu do galerii?
Zadebiutowaliśmy jako grupa z szalonym projektem w Cafe Mięsna w Poznaniu. Był rok 2006 i Antistatic Family tworzyłem wtedy z Szymonem Stemplewskim i Marceliną Wellmer - VJ Morrą. Każde z nas miało już wtedy doświadczenia w kręgu sztuki i VJ-ing był dla nas zawsze jedną z jej postaci. Myśleliśmy nie tylko o formie, ale również o eksperymencie z różnymi typami mediów analogowych i cyfrowych, bawiliśmy się semiotyką, znaczeniem obrazu. To nam zostało do dzisiaj. Oprócz wizualizacji, VJ Morra zajmuje się malarstwem i instalacjami video. Ja zajmuję się animacją, motion graphics i projektowaniem graficznym, jednak są to dziedziny, które również można traktować jako pole eksperymentu, zastanowienia się nad obrazem, jego przekazem. Myślę, że to podejście trzymało nas zawsze blisko galerii. W klubie odbiór wizualizacji jest zakłócony, bo nie są powodem dla którego ludzie przychodzą do klubu. Budowanie setów audiowizualnych przeznaczonych dla widowni skupionej od początku do końca na każdym elemencie, to duża trudność i odpowiedzialność, ale i ogromna satysfakcja.

Opisz w kilku słowach projekt z CSW wToruniu? Jak to się stało, że Antistatic Family zostało zaproszone do zaprezentowania tam swoich prac?
Dla CSW w Toruniu stworzyłem dwa live acty. Za zaproszeniami do obu projektów stoi postać Krzysztofa Białowicza, kuratora w CSW, z którym świetnie się zgadzamy w kwestii potencjału tworzenia wizualizacji w czasie rzeczywistym do muzyki na żywo. Obaj również zdajemy sobie sprawę z potrzeby promocji tego zjawiska, oraz z faktu, że jeśli umożliwi się wizualizacjom dotarcie do skupionego odbiorcy, to mają szanse powstać bardzo silne widowiska.

Pierwszy projekt stworzyłem wraz z An On Bast dla festiwalu plakatu i typografii Plaster, w związku z czym motywem przewodnim była typografia. Drugi powstał wraz z Piotrem Bejnarem dla festiwalu Pole Widzenia / Pole Słyszenia i ze względu na obchody Roku Chopinowskiego, punktem wyjścia była muzyka właśnie tego kompozytora. Wyszliśmy z Piotrem od idei polskiego krajobrazu, który najbardziej kojarzył nam się z muzyką Chopina. To był jednak tylko punkt wyjścia, bo finalnie krajobraz stał się dużo bardziej graficzny  i przyjął nazwę "Graphical Landscapes".


Gdzie wolisz występować - w klubie czy galerii? Co różni te dwa miejsca w odbiorze VJ-ingu i w Twoich przygotowaniach do występu?
To dwie zupełnie odmienne sytuacje i nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. W klubie obraz jest zepchnięty na dalszy plan, jednak samo tworzenie wizualizacji na żywo w klubie to dobra zabawa i fajne doświadczenie kontaktu z rozbawionym tłumem. Świetna jest również improwizacja - dłubanie w tonach klipów, żeby wstrzelić się w klimat i tempo muzyki z tym właściwym. Występ w galerii to miesiące przygotowań, ograniczenie improwizacji do minimum, próby z muzykiem, jednak spora presja i brak miejsca na błędy.

Czy VJ-ing jest dla Ciebie etapem przejściowym w rozwoju? Czy traktujesz go jako formę artystyczną?
Dla mnie VJ-ing jest po prostu częścią całej mojej działalności jako artysty wizualnego. Jest jednym z mediów, w których się poruszam. Przyznaję, że bardzo ważnym i myślę, że tak pozostanie. Wizualizacje do muzyki to niekończące się źródło doświadczeń.

Antistatic Family działa od kilku lat w Polsce i zagranicą - czy widzicie zmiany w świecie VJ-ingu? W którą stronę idzie i czy ma dla Ciebie status sztuki?
Zmiany widać cały czas. Kiedy zaczynałem w roku 2004, VJ-ów była garstka, środki były ograniczone i miało to atmosferę bezkrytycznych poszukiwań, wszystkie chwyty były dozwolone, bo wiadomo było, że ta dziedzina dopiero startuje. Na przestrzeni lat bardzo rozwinęły się możliwości i dostęp do nich. Ten dostęp do sprzętu i bardzo prostego w obsłudze oprogramowania doprowadził do bardzo niedobrej sytuacji, a mianowicie do tego, że wizualizacjami zajmować się może każdy, również ten, kto o budowie obrazu, szacunku do obrazu, przekazu czy typografii nie wie nic. Co gorsze, odbiorcy w dużej mierze nie potrafią weryfikować jakości wizualizacji, bo zwyczajnie zobojętnieli przez ciągły kontakt z przypadkowymi wizualizacjami do przypadkowej muzyki. Bardzo często kluby, czy festiwale zatrudniają ekipę od nagłośnienia i świateł, która również ma w ofercie wizualizacje. Wtedy autorem obrazów i osobą, która je emituje jest na przykład człowiek sterujący światłami i laserami. Może to robić każdy i każdy to robi, często w sposób nieprzemyślany, stąd u mnie głód zamkniętych, dopracowanych od A do Z live actów. To czy wizualizacje mają status sztuki czy nie, zależy od jej twórcy. Jeśli są tworzone mechanicznie, bo organizator wie, że coś tam powinno mrygać, to ze sztuką nie ma nic wspólnego. Wizualizacje tworzone przez artystę wizualnego posiadającego pomysł na to co robi to sztuka.

DZIĘKUJĘ!

16 sierpnia 2011

Kolor dźwięk i rytm


W 2010 roku została wydana książka "Kolor dźwięk i rytm Relacja obrazu i dźwięku w sztukach medialnych" medioznawcy i socjologa Izabeli Franckiewicz. Ta krótka pozycja w skondensowany i świeży sposób przedstawia relację audiowizualną w sztuce. Autorka analizuje, w duchu postkonceptualizmu, zmianę statusu dzieła sztuki oraz sytuacji odbiorczej. Co ciekawe chyba poraz pierwszy w polskiej literaturze naukowej pojawiła się część poświęcona VJingowi. Zdobywajcie i czytajcie.

Izabela Franckiewicz
"Kolor dźwiek i rytm Relacja obrazu i dźwięku w sztukach medialnych"
wyd. Neriton, Warszawa 2010
liczba stron: 213

7 sierpnia 2011

Warsztaty z generowania obrazu i dźwięku | UrbanVideoWorkshop


Poznański KontenerART zaprasza na kolejne, otwarte warsztaty z podstaw GENEROWANIA i PRZETWARZANIA DŹWIĘKU i OBRAZU w CZASIE RZECZYWISTYM, które przeprowadzone zostaną przy użyciu wszechstronnego, a przy tym intuicyjnego środowiska "programowania wizualnego" PURE DATA (znane tez jako pd). Każdy kto choć trochę interesuje się SZTUKĄ VJ-ską, czyli przetwarzaniem obrazu i dźwięku na żywo, ma szalony pomysł na INSTALACJĘ MULTIMEDIALNĄ, chciałby rozeznać się nieco w sztuce nowoczesnego PERFORMANCE, szuka informacji o tworzeniu INTERAKTYWNYCH INSTALACJI albo chce odkryć nowe sposoby na tworzenie interaktywnej odsłony wizualnej KONCERTU bądź SPEKTAKLU TEATRALNEGO - powinien na początek przyswoić sobie podstawy tego języka i na pewno znajdzie tutaj coś dla siebie. To początek wędrówki w świat porywających rozwiązań, z których na całym globie korzystają twórcy różnorodnych eventów, o wielkiej skali.

Środowisko to jest udostępniane na zasadach open-source, można z niego więc korzystać darmowo, oraz rozbudowywać je wraz z liczną społecznością.

Podczas warsztatów zostaną pokazane najciekawsze przykłady zastosowań tego środowiska, objaśniony interfejs, pokazane kilka gotowych struktur i spróbujecie napisać pierwsze programy.

Warsztaty poprowadzi Fryderyk Lisek, artysta zajmujący się sztuką generatywną, sztuką oprogramowania i wideo. Działa również jako kompozytor muzyki elektronicznej, skupiony na badaniu fizycznych właściwości dźwięku. W swojej twórczości wykorzystuje narzędzia matematyczne i zaawansowane techniki programistyczne. W 2011 skończył studia licencjackie na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu [Katedra Intermediów, Wydział Komunikacji Multimedialnej]. Wspołpracował z netlabelem By?em Kobieta, gdzie wydał album Banda Szakali. Prezentował swoją twórczość audio-wizualną między innymi w: galerii Leto w Warszawie, we Wroclawskim BWA, w galerii ON w Poznaniu, w Warszawskim MSN, w Bydgoskiej AM, oraz na obu edycjach Laboratorium we Wrocławiu.

14 sierpnia · 16:00 - 19:00, KontenerART, Poznań

http://www.kontenerart.pl/

źródło: http://www.facebook.com/event.php?eid=253023214716891&ref=ts

28 lipca 2011

Kickbeat Audio Visual Show na Nowych Horyzontach

Obecność Vjów w programach festiwali filmowych odsłania kolejne pole, na którym egzystuje VJing. Skojarzenie tej formy audiowizualnej z klubem, wciąż jest bardzo silne, jednak VJing wkracza do nowych przestrzeni i sztuki.

Vje podejmują próbę "montowania" w czasie rzeczywistym nowej narracji która inspiruje się eksperymentalnym kinem i jest jego przedłużeniem. Ekran to dziś nie tylko płaska powierzchnia, a projekcja może odbyć się w bardzo niekinowych warunkach.

29-ego lipca podczas festiwalu Nowe Horyzonty będziemy mogli zobaczyć Kickbeat Audio Visual Show. A oto kilka słów o tym projekcie:

"Członkowie Stowarzyszenia „Impulse of Tunes” znani ze swojego klubowego projektu Kickbeat, zaprezentują swój nowy audio-vizulany show, który będzie połączeniem dj’ingu, muzyki na żywo oraz scenicznego mappingu 3d. W tym projekcie zobaczymy ich na scenie w składzie: gramofony i maszyny Dawid Grabowski i Maciej Sobolewski, Trąbka – Jan „Jiggah”Michalec, mix obrazu Radosław Janicki oraz Krzysztof Siwecki. Projekt przygotowywanym dla ENH, będzie szerokim crossover’em muzyki elektronicznej od dub’u po techno w bardzo tanecznej postaci."

29.07.
Wrocław, NH,
Klub Arsenał
23:30

Share.Warsaw w jury bitwy na Videozone

Już po raz czwarty, podczas festiwalu VJingu Videozone w Jaworznie, zostanie stoczona bitwa na obraz, umiejętności VJskie, elastyczność, wyczucie rytmu i formy, pomysłowość... czyli wszystko to, czym uczestnik może przekonać jurorów. Z nadesłanych zgłoszeń zostało wybranych ośmiu VJów, którzy już w sobotę spotkają się oko w oko z ekranem. Oczywiście na zwycięzcę czeka artakcyjna nagroda pieniężna.
W tym kreatywnym clashu wystąpią:

- Bartek Szlachcic, vj. Odaibe
- Kuba Kubara, vj. Arabuk
- Krzysztof Siwecki, vj.Ionx
- Jacek Dybiec, vj. Deep.chock
- Bartosz Wójcicki, vj. PuH
- Jagoda Chalcinska, vj. Jago
- Krzysztof Pańtak, vj. Icyd
- Grzegorz Ciemciach, vj. Pikselo

Share.Warsaw zostało zaproszone do oceniania! W jury zasiądą rownież laureaci poprzednich edycji bitwy:
Kuba Szymański –I miejsce w roku 2010, vj. nontoy
Radosław Janicki - I miejsce w roku 2009, vj luminator
Mateusz Pirecki - I miejsce w roku 2008

oraz
Michał Kopaniszyn - www.kopa.tv
Anna Sanetra - Śląska Agencja Reklamy i Marketingu - organizator
Videozone, Paweł Silbert - prezydent Jaworzna.

Videozone to już społeczność VJów i entuzjastów działań z obrazem i dźwiękiem, dlatego będzie to również czas kreatywnych dyskusji i wymiany wiedzy. Tu mała videoreminescensja:)

videozone 2010 from mrmama.tv on Vimeo.



Videozone 2010 from dot on Vimeo.

19 lipca 2011

Polski zwycięzca bitwy VJ Torna

Światło przeplata się przez całą historię sztuki, jednak dziś, dzięki nowym technologiom, nabiera nowych form i staje się podstawą wielkich instalacji, projekcji i performenców. Wszystko to za sprawą VJów, którzy ze sfery klubowej wnikają w nowe przestrzenie, podejmując dialog z artystami działającymi w innych obszarach twórczych. Na świecie pojawia się coraz więcej takich spotkań jak Live Performerce Meeting, Mapping Festival czy polski VideoZone, gdzie dochodzi do wymiany pomiędzy VJami, muzykami, kuratorami. Tam również VJe sprawdzają swoje umiejętności i dzielą się nabytą wiedzą i doświadczeniem. Tuż przed kolejnym takim wydarzeniem - LPM w Mińsku, rozmawiamy z Radosławem Janickim, VJ Luminatorem - zwycięzcą bitwy na Video Zone, a także międzyanrodowego VJ Torna podczas LPM Rome.




(photo LPM)


Wygrałeś polską bitwę VJską na Video Zone w 2009, a teraz międzynarodową - VJ Torna, podczas rzymskiej edycji festiwalu Live Performers Meeting. Niektórzy VJe nie decydują się na udziału w takich konkursach, negując jakąkolwiek rywalizację. Czym dla Ciebie są bitwy VJskie?
Rywalizację mam we krwi i sprawdzenie się z osobami po fachu ( bo nie można nazwać ich konkurencją ) zawsze mnie kusiło. Oczywista jest ocena jakości setów VJskich i porównywanie ich na bieżąco przez specjalistów. Ludzie, którzy się tym zajmują, dostrzegają drobne niuanse, ostatecznie decydujące o werdykcie. Podczas VJ Torna w Rzymie, miedzynarodowe jury zdecydowało, że spośród wybranych zgłoszeń i przybyłych na festiwal Vjów, moje sety zasługują na wyróżnienie. Bitwy są sprawdzianem umiejętności w najbardziej adekwatnym porównaniu, czyli przeciwko drugiej osobie. Na równych zasadach każdy z uczestników prezentuje swoją wizję postrzegania muzyki. I to jest to, co według mnie na pierwszy rzut oka wyróżnia dobrą VJkę od złej - wrażliwość na muzykę.

Jak wygrać bitwę VJską?
Tydzień przed wyjazdem do Rzymu spaliła się płyta główna w moim mac-u. Musiałem pożyczyć sprzęt od znajomego. Na wyjazd zbieraliśmy się w 8 osobową ekipą, jednak z dnia na dzień wszyscy zrezygnowali. Musiałem jechać sam z Wrocławia. W dniu wyjazdu, 6 godzin przed odlotem, straż miejska odholowała mi samochód, którym miałem jechać na lotnisko. Sprawnie załatwiłem formalności z przymusowym parkingiem. Na miejscu okazało się, że mój kontroler midi uległ uszkodzeniu podczas transportu. Do każdego kolejnego występu pożyczałem sprzęt od innej osoby. "Wywalczyłem" całe eliminacje i zwyciężyłem. Jak widać, aby wygrać bitwę VJ-ską potrzebna jest determinacja nie tylko podczas samej potyczki, ale od początku przygody z obrazem aż do samego końca. Jak w każdej dyscyplinie trzeba wyrzeczeń i konsekwencji, lecz przede wszystkim miłości do swojego zajęcia.

Czy zbierasz już owoce tego sukcesu w Rzymie? Co on oznacza dla Ciebie?
Na chwilę obecną prestiż jest najcenniejszym wyróżnianiem. Istotną kwestią jest świadomość, iż włożona praca po raz kolejny zaowocowała. To wyróżnienie jest dodatkową motywacja by podnosić poprzeczkę. To także potwierdzenie, że droga którą obrałem okazała się słuszna. Jako nagrodę dostałem oprogramowanie, które ułatwi mi realizację kolejnego projektu związanego ze stage mapingiem.

Jak oceniasz polską scenę VJską? Czy przez kilka lat Twojego świecenia zauważyłeś jakieś nowe tendencje w tej formie ekspresji? Co u Ciebie ewoluowało?
Polacy godnie reprezentowali swój kraj za granicą. Uważam, że nie odbiegamy od reszty Europy, czy patrząc dalej - świata. Oczywiście jak wszędzie są lepsi i gorsi artyści, jednak narodowość nie jest żądnym wyznacznikiem. Z roku na rok sztuka Vjska ewokuje. Spowodowane jest to naturalnym postępem technologicznym. Nowe oprogramowania, szybsze komputery, nowe formy prezentacji ( projektory, ekrany LED). VJe są coraz bardziej świadomi swojej działki i coraz popularniejsze stają się poszukiwania nowych rozwiązań, mieszanie technik, stylów, tworzenie prezentacji pod określoną ideologię. Z czasem wzrastała wrażliwość i szacunek do obrazu ruchomego. Sample sprzed 6 lat zdecydowanie różnią się od tych tworzonych dzisiaj. Lata prób i degustacji wizualnej sprawiły, iż wytworzył się kolejny zmysł odpowiadający za dobry smak prezentacji. Mogę to porównać do synestezji, w której szepczę, mówię, krzyczę, za pomocą obrazu ruchomego.

Większość kojarzy VJing z kultura klubową. Jak Ty to widzisz?
Oczywiście najwięcej VJingu jest w klubach. Ponad 90% swoich występów prezentowałem podczas imprez muzycznych, dyskotek i festiwali. Jednak są odstępstwa od reguły. Miałem epizody VJskie z chórem w kościele, na imprezach weselnych , wernisażach sztuki i bankietach firmowych. Aktualnie w zespole pracujemy nad ofertą aranżacji wizualnej oraz mappingiem do jednego z warszawskich teatrów. Jak widać, miksowanie obrazu można zastosować praktycznie w każdej dziedzinie.

Bardzo modny jest teraz video mapping. Wiem, że Ty również pracujesz nad takimi projekcjami. Czy różnią się one od „normalnego” VJingu? Jak oceniasz poziom polskiego mappingu? 
Postęp technologiczny umożliwia nam obecnie prezentację animacji na dużych płaszczyznach. Tego typy realizację są bardzo czasochłonne i potrzebna jest współpraca kilku specjalistów z różnych dziedzin. Rzeczywiście miałem kilka realizacji większych i mniejszych z idealnym dopasowaniem architektury bryły do tematyki animacji. Aktualnie współpracuję z Kickbeat w tworzeniu animacji na przestrzenny ekran zbudowany z modułów. Łatwy w transporcie, z możliwością rozbudowania, bądź przebudowania sprawia iż jest patentem wyjątkowym. 
Widziałem sporo realizacji mapingów z kraju i zagranicy, i tutaj również muszę przyznać, iż z dumą „podnosimy rękawicę” rzuconą w naszą stronę. Od poprawnie grafinach interaktywnych gier na poznańskiej kamienicy zrealizowaną przez 512 do pełnego 3D z animacją postaci ( w tym wypadku smoka ) na Wawelu przez Visalsupport.


W jaki sposób przygotowujesz swoje występy? Jesteś zwolennikiem tworzenia własnego materiału od zera czy używasz znalezionych sampli?
Eksperymentowałem i starałem się poznać wszystkie techniki realizacji sampli, od cięcia filmów, teledysków, kręcenie kamerą, tworzenie flaszowych animacji, przez animację AF, 3DMax, Maya po Quartz Composera. Nie ukrywam iż niekiedy używam gotowych modeli, tekstur czy modyfikowanych presetów efektów, aby stworzyć własną ruchomą wizję. Tak naprawdę liczy się efekt końcowy i czas jaki poświeciło się na przygotowania. Jest to ciągła walka między ilością a jakością. Z doświadczenia wiem, iż rzeczy proste i klarowne są lepiej odbierane przez widza niż przekombinowane efekciarstwo. Po zgromadzeniu sampli wybieram pasujące do siebie i, w zależności od słyszanych dźwięków, w odpowiednich proporcjach dawkuję je widzom. 

Z nasz jakieś przykłady problemów związanych z używaniem przez VJów kradzionego materiału?
Parę lat temu była dyskusja na forum tripzone.pl, przywłaszczenia seta VJskiego przez osobę, która go nie wykonała. Były również kradzieże laptopów wraz z drogocenną zawartością, a następnie w innym mieście prezentacja nie swoich sampli. Tego typu zabiegi są niemoralne i negowane w naszym środowisku. W sieci jest naprawdę sporo płatnych i darmowych loopów, możliwe jest również wykorzystywanie teledysków czy cięcia filmów. Ostatnio sam coraz częściej korzystam z tego typu rozwiązania na rzecz większej różnorodności. Tłumaczę to faktem, iż naprawdę ciężko zaciekawić widza przez osiem godzin, animacjami, które się zrobiło własnoręcznie od początku do końca, zwłaszcza kiedy świeci się w jednym miejscu 3-4 razy w tygodniu. Tego typu materiał, choć nie do końca autorski, umiejętnie zmiksowany nabiera sporo wartości estetycznych.

W jakiej relacji jest muzyka i VJing? Czy Twoje wizualizacje są jakoś na stałe skojarzone z jednym rodzajem dźwięków? Na ile VJ musi być elastyczny?
VJ jest tak naprawdę częścią zespołu, tak samo jako Dj, MC, wokalista, oświetleniowiec, czy artyści datkowi, saksofonista, perkusista, bębniarz, gitarzysta, itp. Należy równym torem podążać za muzyką i w momencie uciszenia zwolnić obraz, a gdy tempo wzrasta, odpowiednio przyśpieszyć akację na ekranie. Tak naprawdę musimy żyć w pełnej symbiozie i błyskawicznie reagować na zmieniającą się muzykę.
Wychowałem się w Drodze do Mekki przy dnb i breakbeat. Współpracowałem z ekipą Audio-City z muzyką techno i Acid techno. Z My Haead is Duby świeciłem przy dubstepach. Aktualnie jestem rezydentem w klubie Eter we Wrocławiu, gdzie króluje muzyka house i rnb. Współorganizuję imprezy kickbeat, gdzie sączy się z głośników przyjemny dla ucha minimal. Jak wcześniej wspomniałem, miałem poboczne epizody z przedstawieniami teatralnymi oraz mniejszymi kapelami rockowymi. Odpowiadając na to pytanie, chciałbym użyć porównania: tak samo jak dobra modelka musi wyglądać dobrze zarówno w stroju kąpielowym, futrze, stroju sportowym czy seksownej sukni balowej, tak samo dobry VJ powinien odnaleźć się w każdym z gatunków muzycznych.

Czy we Wrocławiu jest scena VJska? Opowiedz coś o niej.
Współorganizowałem festiwale, na które zapraszałem osoby do wspólnej degustacji wizualnej. Były plany, aby stworzyć grupę VJską. Problem był w tym, iż mieliśmy samych filmowców, grafików, motion designerów a nikogo, kto mógłby się zająć tym formalnie. Ograniczeni byliśmy również kosztami, które wiążą się z profesjonalną realizacją audio-video. Teraz dzięki stowarzyszeniu Impulse of Tunes wspólnie będziemy się starali, aby Wrocław słusznie był postrzegany jako Europejska Stolica Kultury 2016. Również w kwestii wizualizacji i video artu.

Co dalej? Z VJingiem w ogóle? Dokąd pójdzie?A jakie masz plany na swoje „świecenie”?
Patrząc na postęp i ewolucję, przewiduję przyszłość VJingu w ruchomym, bądź interaktywnym stage mappingu, oraz w coraz powszechniejszym zastosowaniu hologramów. Ciekawostką mogą być prezentacje stereoskopowe. Osobiście będę starał się ciągle udoskonalać warsztat. By za parę lat stworzyć technicznie perfekcyjny prezentowany na żywo, poprawnie koncepcyjnie VJ set, która na zawsze zostanie zarejestrowana przez odbiorcę.

Dziękuję!
Również dziękuję i niech obraz będzie z Tobą!

20 czerwca 2011

LPM - subskrypcja projektów ruszyła na kolejną edycję w Mińsku


Dziesiąta edycja LPM - Live Performers Meeting - rozpocznie się 22-go września 2011 w Mińsku, na Białorusi.

LPM oferuje wyjątkową okazję wzięcia udziału w czterech dniach meetingu uwzględniających: performanse audio-wizualne, VJing, warsztaty, dyskusje panelowe, prezentacje, które zgromadzą niesamowitą społeczność VJ-ów, artystów audiowizualnych i nowych mediów z całego świata.


Edycja Rzym 2011 zarejestrowała 484 artystów z Francji, Węgier, Włoch, Niemiec, USA, Hiszpanii, Białorusi, Słowenii, Rosji, Polski, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Albanii, Grecji, Szwajcarii, Urugwaju, Meksyku, Brazylii, Portugalii, Nowej Zelandii, Holandii, Ukrainy, Rumunii, Andory, Argentyny, Bułgarii, Belgii, Kolumbii, Indii, Danii, Turcji, Macedonii.
Na 5 scenach wystawiliśmy łącznie 241 produkcji uwzględniając performanse, warsztaty i prezentacje.


LPM utrzymuje 4-dniową formułę, choć tym razem różne dziedziny researchu artystycznego zostaną przedstawione w nowej postaci: setki performansów i produkcji dotyczących specyficznych tematów będzie wykonanych i wystawionych każdego dnia bez ograniczeń konkretnego motywu przewodniego. W ten sposób organizatorzy mają nadzieję zaoferować wnikliwy i zaskakujący program, podkreślając tym samym różne praktyki artystyczne przy jednoczesnym programie wymiany wiedzy i doświadczenia poprzez warsztaty, prezentacje i dyskusje panelowe.

PERFORMERZY, ARTYŚCI, INSTRUKTORZY
Jesteś artystą, performerem audio-wizualnym, VJem, muzykiem, instruktorem warsztatów, przedstawicielem firmy czy ekspertem w świecie live audio visual?
LIVE VIDEO jest głównym przedmiotem LPM, podczas edycji 2011 chcemy zaprezentować kilka szczegółowych aspektów praktyki live video, które naszym zdaniem odgrywają ważną rolę w dzisiejszych procesach kulturowych: RE-ENCODE, VIDENTITY, CINEMATIC DERIVES, SENSIBLE DATA, 3D-STEREOSCOPIC, URBAN ART MEDIA DRIFTS, VIDEO MAPPING


Z PROJEKTEM
Zapraszamy do subskrycji performansu/warsztatów/prezentacji/showcase na LPM 2011 Minsk.

Jeśli możemy gościć Twój projekt, chętnie zapewnimy Ci:
• bezpłatne zakwaterowanie
• kartę wstępu na wszystkie imprezy LPM (za wyjątkiem płatnych warsztatów)
• jeden posiłek i napój na dzień przez czas trwania eventu
• Twoje imię/pseudonim artystyczny wymienione w oficjalnym programie LPM 2011 Minsk.
Jeśli NIE będziemy w stanie gościć Twojego projektu, jest jeszcze jedna możliwość wzięcia udziału w LPM jako niewystępujący artysta. 
Sprawdź sekcję “BEZ PROJEKTU” (patrz na dole).

BEZ PROJEKTU
Dla niewystępujących artystów czy profesjonalistów w dziedzinie proponujemy bilet 30 € za dzień, który obejmuje:
• zniżkę 50 % na zakwaterowanie
• kartę wstępu na wszystkie imprezy LPM (za wyjątkiem płatnych warsztatów)
• jeden posiłek i napój na dzień
• Twoje imię/pseudonim artystyczny wymienione w oficjalnym programie LPM 2011 Minsk "Obecni na LPM".

WARSZTATY

Warsztaty są niezwykle istotnym aspektem eksperymentacji i researchu LPM.
Podczas meetingu znajdziesz kilka szczegółowych warsztatów prowadzonych przez przez profesjonalnych instruktorów i zadedykowanych różnym praktykom i technikom, poczynając od przetwarzania audio i video w czasie rzeczywistym, przez DIY hardware, z open source software po collaborative design.

2 czerwca 2011

AntiVJ na Live Performers Meeting w Rzymie

Tegoroczna edycja Live Performers Meeting prezentuje się w dwóch odsłonach. Pierwsza, rzymska, odbyła się w dniach 19-22 maja, kolejna mińska - będzie miała miejsce na jesieni. Piszę o tym już w pierwszym zdaniu, bo ciekawi mnie bardzo, jak ta mała przerwa wpłynie na rozwój środowiska i projektów artystycznych, bo widziałam, co się działo w Rzymie i jak uczestnicy wymieniali się pomysłami, nawiązywali kolejne współprace i inspirowali się nawzajem do ciekawych projektów AV. Sprzężenie zwrotne przeniesie się w kolejnych odsłonach LPM. Polecam każdemu twórcy, interesującemu się sztuką AV w czasie rzeczywistym, udział w takim wydarzeniu. Jest to miejsce, w którym nie tylko można zaprezentować swoją działalność artystyczną, ale przede wszystkim - wejść dzięki niej w dialog z innymi twórcami czy kuratorami. LPM to platforma rozwoju artystów AV, inaczej funkcjonująca niż np. Mapping Festival w Genewie. Na LPM chodzi głównie o dialog, wymianę i nowe konekcje między artystami z całego świata. Z drugiej strony, dobór prezentowanych prac ma na celu wyłowienie niszowych działań, które ukazują ścieżki rozwoju i tendencje w sztuce audiowizualnej (gdzie współczynnik "real time" jest jej wyznacznikiem).

Pisanie podsumowania tego Meetingu, zaczynam dopiero teraz, kiedy w głowie osiadły mi niektóre wydestylowane pomysły. Wracam do rozmów z uczestnikami LPM, by zapytać o coś więcej, a tu powoli wrzucam materiał, który się nabudowują.

Na kształt tej edycji LPM wpływa bardzo mocno pomysł zaproszenia do współpracy kuratorów z całego świata i podzielenie projektów wg przewodnich tematów:
RE-ENCODE - kuratorka Andrea Sztojánovits aka Nano(HU)
VIDENTITY - kurator Francesco Macarone Palmieri aka Warbear(IT)
CINEMATIC DERIVES - kurator Laurent Carlier (FR)
SENSIBLE DATA - kuratorzy Salvatore Iaconesi, Arturo Di Corinto (IT)
URBAN ART MEDIA DRIFTS - kurator Claudio Musso (IT)
VIDEO MAPPING - kurator Miguel Gozalbo - Telenoika (ES)
3D-STEREOSCOPIC - kurator Joanie Lemercier aka Crustea  (FR)

Joanie Lemercier to założyciel grupy AntiVJ, na LPM odpowiedzialny za część 3D - Sterescopic, czyli za to, co w samym VJingu mamy od niedawna, dzięki zmieniającym się technologiom i innowacyjnym programistom (nie znam zbyt wielu VJów wykorzystujących analogową stereoskopię, więc piszę tu o tej digitalnej, jako o nowej koncepcji dla rozwoju VJingu, poszukiwaniu nowych środków wyrazu dla AVingu).
Można śmiało nazwać AntiVJów jedną z najważniejszych grup artystycznych zajmujących się VJingiem, badających sztukę światła, nową kinetyczną sztukę i jej wpływ na naszą percepcję. Prezentują innowacyjne myślenie, rozbudowują sztukę VJingu w nowych formach takich jak stage design czy mapping. Grupa pracuje właśnie m.in. nad własnym oprogramowaniem do mappingu, renderującym obiekty 3D w czasie rzeczywistym, a to wszystko dzięki współpracy z najlepszymi programistami, którzy potrafią o przyspieszyć ten długi proces, dzięki m.in. własnym pluginom, o… 4000% :) Może trudno w to uwierzyć, ale to właśnie zaczyna się dziać - granice procesu rendringu przesuwane są przez programistów pracujących dla artystów do projektów twórczych. Wiadomo, że część wkładu w tworzenie w czasie rzeczywistym zależy od mocy obliczeniowej samych komputerów, ale trzeba umieć ją wykorzystać, a część dostępnych programów nie potrafi (świadomie). Dlatego tak ważne dla rozwoju sztuki VJingu są sieci artystyczne, hackerskie, pracujące na open source'owych programach, rozbudowujące je, ulepszające samodzielnie przez otwartą grupę.

Prezentuję tu krótką rozmowę z Joaniem podczas LPM w Rzymie.




24 maja 2011

FOLJA - nietypowe wskrzeszenie aury w listach






W ogrodzie klubu Eufemia przy ASP będziemy mogli zobaczyć już w ten weekend bardzo ciekawy projekt FOLIJA, autorstwa zaprzyjaźnionego z share warsaw VJa . To ciekawe rozszerzenie i wykorzystanie samplingu.
Obecnie FOLJA to projekt bardziej muzyczny, ale z planem nastawionym na wizualne produkcje, które "powstawały" w wyobraźni twórcy równocześnie już od pierwszych nagrań. Do tej pory zapiski video to dokumentacja na taśmie 8mm. Autor przyznaje, że to jedna z jego ulubionych plastyk obrazu.

Utwory, które znalazły się na każdej płycie to w 90% produkcja found footage.

Warto wspomnieć, że w w kwietniu ukazał się w Sangoplasmo album "Pompa Funebris", skłądający się z 9 utworów. Ten mały,młody, polski label wrocławski, skupia się na reaktywacji taśmy magnetofonowej!

Projekt FOLJA będzie ewoluował w formy performance'ów, koncertów audiowizualnych.

Poniżej więcej szczegółów o sobotnim wydarzeniu i projekcie FOLJA.


Eksperymentalny projekt audiowizualny rozpoczęty wydaniem konceptualnego mini albumu „Pyramids and Stars and Our Bodies Together” oraz serią prac wideo o jego unikalnych kopiach fizycznych.
Numerowane, ręcznie wykonane kopie CD trafiły w dziesięć różnych miejsc. Pierwsza z nich została wysłana pod prywatny adres w Australii za pośrednictwem serwisu www.giftastranger.net.
Każdy dysk zawierał wideo dokumentujące sposób, w jaki powstał album, cztery ścieżki audio oraz plik tekstowy z adresami stron internetowych. Prowadziły one do dźwięków użytych w utworach, hasła Pyramids and Stars w Wikipedii, sentencji autorstwa Thomasa Dekkera "Sleep is the golden chain that ties health and our bodies together" i fotografii autorstwa Kallola Barua, przedstawiającej zdjęcie czerwonej róży.

Muzycznie projekt w przeważającej części składa się z darmowych sampli znalezionych w internetowych bibliotekach. Jego styl można określić mianem ritual electronica, który bliski jest takim gatunkom jak hypnagogic pop, witch house i lo-fi.

Podczas koncertu będzie można również kupić kasetę FOLJI „Pompa Funebris”, wydaną przez Sangoplasmo records, która miała swoją premierę 27 kwietnia.

http://www.facebook.com/event.php?eid=189218701128251
http://vimeo.com/folja
http://www.folja.pl/
http://www.sangoplasmo.com/

28.05.2011
Start: 21
Wstęp: 5
Klubojadalnia Eufemia 5
Warszawa